Brak opieki medycznej w więzieniu: 6 000 euro

Czerwiec 12, 2012

W takiej wysokości Europejski Trybunał Praw Człowieka przyznał zadośćuczynienie obywatelowi Polski, który – powołując się na art. 3 Konwencji – zarzucił brak właściwej opieki medycznej (leczył się na cukrzycę) w zakładzie karnym, w tym warunków zapewniających prywatność podczas samodzielnego wykonywania zastrzyków z insuliny. Ponadto zarzucił złe warunki bytowe, w szczególności przeludnienie, co według niego stanowiło sprzeczne z Konwencją nieludzkie i poniżające traktowanie.

Wyrok w powyższej sprawie zapadł w dniu 31 maja 2012 roku (Grzywaczewski przeciwko Polsce – skarga nr 18364/06).

Trybunał potwierdził, oceniając skargę, iż faktycznie w odniesieniu do osoby skarżącego przypadająca na osadzonego norma 3mpowierzchni nie została zapewniona. Trybunał powołując się na zasadę subsydiarności, podobnie jak w sprawie Orchowski przeciwko Polsce, uwzględnił wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 maja 2008 roku, w którym stwierdzono, że sam brak zagwarantowania osobie pozbawionej wolności 3m2 powierzchni, może już być postrzegany jako naruszenie art. 3 Konwencji, zakazującego nieludzkiego i poniżającego traktowanie.

W odniesieniu do zarzutu dotyczącego niezapewnienia opieki medycznej, Trybunał podkreślił, że w warunkach wolnościowych skarżący również byłby narażony na niedogodności (m.in. niezapewnienie rutynowych testów sprawdzających poziom cukru oraz glukometru). Negatywnie natomiast ocenił brak odpowiednich warunków sanitarnych, a także, zapewniającej prywatność przestrzeni, pozwalającej na nieskrępowane wykonywanie zastrzyków. W ocenie Trybunału stawiało to skarżącego w sytuacji gorszej od innych skazanych, mogącej wywoływać u niego uczucie niepokoju bądź poniżenia. W tej sytuacji, Trybunał uznał, że zadośćuczynienie na poziomie 6 000 euro będzie wystarczające.
W razie gdyby byli Państwo zainteresowani złożeniem skargi do Trybunału zachęcamy do kontaktu z Kancelarią Adwokacką (tutaj). 
Reklamy

Przestrzeganie praw człowieka w Polsce

Maj 29, 2012

Na stronach Departamentu Stanu USA pojawił się raport za rok 2011 r. dotyczący przestrzegania praw człowieka w Polsce w 2011 r. W raporcie po raz kolejny (wcześniej czyniły to Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy) wytknięto nieodpowiednią strukturę sądów, brak skuteczności oraz zły podział pracy. Sytuację – według raportu – pogarszają nieobsadzone stanowiska sędziowskie oraz asystentów.

Na plus można zaliczyć poprawiającą się sytuację w polskich jednostkach penitencjarnych, które generalnie spełniają międzynarodowe standardy. Zwiększono częstotliwość stosowania dozoru elektronicznego, a w celach występuje mniejsze zaludnienie. Razi natomiast brak dostępu do specjalistycznych zabiegów medycznych.

Wytknięto również opóźnienia w implementacji orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka posiłkując się raportem Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, który w tej kwestii był bezlitosny i wskazał na problem natury strukturalnej.

Cały raport dostępny tutaj

Osoby zainteresowane złożeniem skargi do Strasburga zachęcamy do kontaktu z Kancelarią Adwokacką (tutaj)


Czekanie na Godota

Kwiecień 4, 2012

Wyrok jaki zapadł przed Trybunałem Sprawiedliwości 21 lutego 2012 r. poddaje w wątpliwość istnienie Departamentu  do spraw postępowań przed Międzynarodowymi Organami Praw Człowieka w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.  Rolą Departamentu, niestety tylko w teorii, jest „jest reprezentacja racji stanu Rzeczypospolitej Polskiej w postępowaniach skargowych przed międzynarodowymi organami stojącymi na straży ochrony praw człowieka, takimi jak Europejski Trybunał Praw Człowieka czy też Komitet Praw Człowieka”. W realiach konkretnej sprawy wzniośle brzmiące cele sprowadziły się do : The Goverment failed to submit any observations. Co oznacza ni mniej ni więcej tyle, że Departament, przepraszam za kolokwializm, schował głowę w piasek.

Wyroku Ruprecht przeciwko Polsce nie sposób inaczej rozumieć aniżeli jako sprawy, której być nie powinno. Skarżący, aresztowany 7 maja 1998 r. został skazany w I instancji w 2003 r., wyrok następnie uchylono, skierowano do ponownego rozpoznania i prawomocnego rozstrzygnięcia nie ma do dnia dzisiejszego. W tak książkowej sprawie, po 87 sprawach w 2010 roku, w których ETPC uznał Polskę winną naruszenia Konwencji, jedynym rozsądnym wyjściem było zawarcie ugody ze skarżącym, uznając oczywiste naruszenie. Sprawa była o tyle ułatwiona, że to nie skarżący decyduje o uznaniu za satysfakcjonującą propozycję ugody a Trybunał. Wszystko za sprawą art. 37 Konwencji, który uprawnia ETPC do skreślenia skargi gdy winny przyzna się do naruszeń i zaproponuje satysfakcjonujące odszkodowanie.

Departament do Spraw Postępowań przed Międzynarodowymi Organami Praw Człowieka reprezentujący Polskę przed Trybunałem od 1998 r., mający tylko w 2010 r. na swoich barkach 87 przegranych spraw i jasną linię orzeczniczą w sprawach aresztowych zdobył się na propozycję, która w świetle przywołanych wyżej faktów i oczekiwań skarżącego brzmiała co najmniej zabawnie. W podobny sposób sprawę ocenił Trybunał: Mając na względzie (…) w szczególności zaproponowaną wysokość odszkodowania, Trybunał stwierdza, że Rząd nie przedstawił wystarczającej podstawy do stwierdzenia, iż poszanowanie praw człowieka w rozumieniu Konwencji i jej Protokołów nie wymaga dalszego rozpoznawania sprawy przez Trybunał. (zob. a contrario, Spółka z o.o. WAZA przeciwko Polsce (skreślona), skarga nr 11602/02, 26 czerwca 2007 r. Z tego względu Trybunał oddala wniosek Rządu o skreślenie skargi z listy spraw na podstawie artykułu 37 Konwencji i przeprowadzi ocenę dopuszczalności in meritum skargi.

Lektura rozstrzygnięcia Trybunału rodzi wiele pytań. Postawie tylko jedno. Czy nadzieja na rodzime zmiany w systemie aresztowym musi rzeczywiście przypominać oczekiwanie na Godota?

Trybunał po raz kolejny wytknął Polsce, to co już wiemy od dawna, a rząd polski dowiedział się z rezolucji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy[1], odnotowującej rażące uchybienia i powtarzalność doniosłych naruszeń praw człowieka. Na mocy rezolucji Polska została zakwalifikowana do grupy państw[2], które nie wywiązują się z obowiązku prawidłowego i niezwłocznego wdrażania orzeczeń ETPC do porządku krajowego. To sprawia, że Polska została postawiona w jednym szeregu z krajami o niechlubnej kulturze praw człowieka.

W uzasadnieniu wyroku Ruprecht przeciwko Polsce Trybunał nie pozostawił złudzeń i po raz kolejny wskazał na strukturalny problem – praktyki niezgodnej z wymogami Konwencji – dotyczącej długotrwałości i nagminności stosowania tymczasowego aresztu. Według Trybunału sądy uzasadniając ten najbardziej dotkliwy środek zapobiegawczy opierają się na gołosłownym przytaczaniu przepisów bez jakiegokolwiek potwierdzenia w okolicznościach sprawy, a obowiązek rozważenia możliwości zastosowania innych środków, mniej uciążliwych, sprowadzają do zapisu pustej regułki: Sąd stwierdza, że żaden inny środek nie byłby wystarczający.

Trybunał przypomniał, że o ile w początkowej fazie stosowania tymczasowego aresztu uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa oraz konieczność zapewnienia właściwego prowadzenia postępowania może wymagać tymczasowego aresztowania, to wraz z upływem czasu podstawy te stają się mało istotne, a sama waga zarzutów nie może uzasadniać długich okresów tymczasowego aresztowania.

Trybunał odniósł się również negatywnie do nagminnego wybiegu stosowanego przez rodzime sądy w uzasadnieniach, a mianowicie stawiania gołosłownych tez o rzekome zagrożenie matactwem, w którym mieści się ryzyko sfałszowania dowodów, zastraszania świadków lub innego zakłócania postępowania: W związku z brakiem jakichkolwiek czynników, które mogłyby potwierdzić rzeczywiste istnienie ryzyka, które stanowiło uzasadnienie decyzji, argument ten nie może zostać zaakceptowany. Stwierdzając jednocześnie naruszenie artykułu 5 ust. 3 Konwencji.

Powróćmy zatem do pytania, czy Departament jest potrzebny. Czy nie będzie właściwszym zrezygnowanie z polskiej reprezentacji przed ETPC, skoro i tak Trybunał sam miarkuje żądania skarżących, a argumentacja Departamentu w sprawach, które wpłyną już na wokandę, nie tylko nie odmienia tych spraw, ale nawet nie można jej nazwać zdrowym fermentem intelektualnym. Pracownicy departamentu, mając lata doświadczeń, akta sprawy, w tak oczywistej konwencyjnej sprawie nie potrafili przedstawić żadnej linii obrony.

Czas na pointę. Zanadto dydaktyczna, a taka właśnie się tu dobija jest ciężkim grzechem piszącego. Niech więc tym razem za nią posłużą słowa sławnego przedwojennego adwokata, znanego z wielkiego temperamentu i niezwykłego talentu oratorskiego – Zygmunta Hofmokla – Ostrowskiego. Ów jegomość podczas rozprawy, na słowa prokuratora: „Mnie na to miejsce powołał sam Majestat, cesarz Franciszek Józef” – spokojnie ripostował: „A mnie na to miejsce powołał Sumul Rozenranc, mój klient, ale on wiedział, co robi”. 


[1] Rezolucja o nr 1787(2011)

[2] Obok Rosji, Rumuni, Ukrainy i Turcji

Autor Piotr Jankowski jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego,  w Kancelarii Adwokackiej Adama Baszkowskiego w Poznaniu rozwija zainteresowanie prawem karnym i procedurą karną. Współautor publikacji i artykułów z zakresu prawa karnego.  

W razie jakichkolwiek pytań i wątpliwości zachęcamy do kontaktu z Kancelarią Adwokacką (tutaj)


Czy Polska może wprowadzić karę śmierci do kodeksu karnego?

Listopad 26, 2011

W debacie publicznej w ostatnich dniach pojawiły się głosy przywrócenia kary śmierci. Wydaje się zbędnym definiowanie najdolegliwszej kary stosowanej od początku istnienia prawa, różnie w zależności od krajów, systemów prawnych i epok. Warto jednak zadać pytanie czy obecna Konstytucja RP[1] pozwala na wprowadzenie takowej dolegliwości poprzez nowelizację Kodeksu karnego[2] jak sugerują politycy.

Na wstępie zasygnalizowania wymaga brak odniesienia bezpośredniego w Konstytucji RP do problemu kary śmierci, która to kwestia jest teraz roztrząsana przez mass media. Milczenie polskiego ustawodawcy w tej materii po części tylko usprawiedliwia fakt, że Polska wraz z obowiązującą od 1 września 1998 r., kompleksową kodyfikacją karną (ustawy z 6 czerwca 1997 r.) dołącza do znaczącej we współczesnym świecie grupy państw preferujących abolicję kary śmierci.

Oczywistym jest, że najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie konstytucyjnego zakazu kary śmierci, który stanowiłby najlepsze z możliwych ugruntowanie stanowiska abolicyjnego, zwłaszcza w kontekście stosunkowo łatwego dokonywania zmian w obrębie ustawodawstwa zwykłego (tak np. Kodeks postępowania karnego od jego uchwalenia 6 czerwca 1997 r. był nowelizowany 62 razy, a Kodeks karny uchwalony tego samego dnia – już 39 razy[3]).

Powściągliwość w zakresie ekspresywnego sformułowania zakazu stosowania kary śmierci w Konstytucji RP zaczyna budzić sprzeczne odczucia, stąd konieczność odpowiedzi na powyżej postawione pytanie.

Trybunał Konstytucyjny wyinterpretował co prawda z art. 38[4] ustawy zasadniczej z 1997 r. zakaz pozbawienia życia przez państwo[5],ale w doktrynie nie ma jednomyślności pod tym względem. Rozpowszechniony jest pogląd, że norma wynikająca z art. 38 Konstytucji RP jest zbyt ogólna i celowo nie odnosi się do tak kontrowersyjnych kwestii jak aborcja, eutanazja i kara śmierci, pozostawiając je w gestii ustawodawstwa zwykłego[6]. Stanowisko takie popierał Rzecznik Praw Obywatelskich, tragicznie zmarły w katastrofie w Smoleńsku J. Kochanowski, dodając, że Polska by wprowadzić karę śmierci musi wypowiedzieć podpisane protokoły do europejskiej konwencji praw człowieka, które znoszą karę śmierci.

A co w takim razie z unormowanym w Konstytucji prawem do życia?Według J. Kochanowskiego można wywnioskować z ewolucjiaktów wydawanych przez Rade Europy i poglądów państw, które uważane są za demokratyczne i deklarująceposzanowanie praw człowieka, a mimo to stosujące kare śmierci (USA, Japonia), że ów przyrodzone prawo nie ma jasno określonego zakresu. Dodawał równocześnie, że przeszkodą nie jest członkostwo wUE. Działanie Karty Praw Podstawowych, której moc wiążąca została nadana Traktatem lizbońskimzostało ograniczone poprzez przyjęcie dodatkowego protokołu przez Rządy Wielkiej Brytanii i Polski[7].

Dla autora bardziej przekonujące jest stanowisko głoszące, że Konstytucja RP ustanawia zakaz kary śmierci domyślnie. Zwolennicy takiego ujęcia podają kilka argumentów. Po pierwsze, rekonstrukcji konstytucyjnej ochrony życia nie należy wyprowadzać jedynie z art. 38. Jak podkreślił Trybunał Konstytucyjny w jednym z wyroków[8], wśród konstytucyjnych wolności i praw człowieka można wskazać grupę praw podstawowych, które nawiązują do istoty godności ludzkiej, mając charakter praw przyrodzonych, a więc niezależnych od woli prawodawcy. Do takich praw należy właśnie prawo do ochrony życia. Jednocześnie nie można przejść obojętnie obok art. 233 ust. 1 Konstytucji[9], który implikuje prawa i wolności człowieka (a wśród nich prawo do ochrony życia), nie mogące być ograniczane nawet w tak ekstremalnych sytuacjach, jak stan wojenny czy wyjątkowy. Wydaje się, że taki domyślny zakaz śmierci wynika również z art. 40 Konstytucji RP[10], w myśl którego nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu.

Za niedopuszczalnością przywrócenia kary śmierci w polskim systemie prawa przemawiają również wiążące Rzeczpospolitą międzynarodowe akty prawne z dziedziny praw człowieka[11]. Zarówno MPPOP[12] jak i EKPC[13], w swoim oryginalnymbrzmieniu dopuszczały karę śmierci. Dopiero II Protokół Fakultatywny do MPPOP zakazuje kary śmierci, jednakże nie został on ratyfikowany przez Polskę. 18.10.2000 r. Polska ratyfikowała za to Protokół nr 6 do EKPC, który nakazał zniesienie kary śmierci. Podpisała także Protokół nr 13 do EKPC, który zabrania stosowania kary śmierci w każdym czasie, w tym również na wypadek wojny.

Przywrócenie kary śmierci w polskim systemie prawa należy zatem uznać za niedopuszczalne, gdyż byłoby to sprzeczne z Konstytucją RP oraz wiążącymi Polskę umowami międzynarodowymi. Wskazywanie w debacie publicznej przez polityków, że złożą projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który dopuści ten środek jest nieporozumieniem. Wprowadzenie kary śmierci może w rezultacie doprowadzić do pozbawienia Polski przez Unię Europejską części praw członkowskich.

Autor Piotr Jankowski jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego,  w Kancelarii Adwokackiej Adama Baszkowskiego w Poznaniu rozwija zainteresowanie prawem karnym i procedurą karną. Współautor publikacji i artykułów z zakresu prawa karnego.  


[1]Konstytucja RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z dnia 16 lipca 1997 r.)
[2]Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny(Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553).
[3]A. Zoll, Ostrożnie ze zmianami prawa, Na wokandzie 2/2011 (kwartalnik informacyjny Ministerstwa Sprawiedliwości).
[4]Artykuł 38 Konstytucji RP „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”
[5]L. Garlicki, op. cit., s. 110.
[6]W. Skrzydło, op. cit., s. 49, L. Garlicki, op. cit., s. 110.
[7]Wywiad z J. Kochanowskim, Rzeczpospolita z dn. 12.07.2004 r.
[8]Wyrok TK z dnia 23 marca 1999 r., K 2/98.
[9]Artykuł 233 Konstytucji RP:  „1. Ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu wojennego i wyjątkowego nie może ograniczać wolności i praw określonych w art. 30 (godność człowieka), art. 34 i art. 36 (obywatelstwa), art. 38 (ochrona życia), art. 39, art. 40 i art. 41 ust. 4 (humanitarne traktowanie), art. 42 (ponoszenie odpowiedzialności karnej), art. 45 (dostęp do sądu), art. 47 (dobra osobiste), art. 53 (sumienie i religia), art. 63 (petycje) oraz art. 48 i art. 72 (rodzina i dziecko). 
2. Niedopuszczalne jest ograniczenie wolności i praw człowieka i obywatela wyłącznie z powodu rasy, płci, języka, wyznania lub jego braku, pochodzenia społecznego, urodzenia oraz majątku. 
3. Ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej może ograniczać wolności i prawa określone w art. 22 (wolność działalności gospodarczej), art. 41 ust. 1, 3 i 5 (wolność osobista), art. 50 (nienaruszalność mieszkania), art. 52 ust. 1 (wolność poruszania się i pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej), art. 59 ust. 3 (prawo do strajku), art. 64 (prawo własności), art. 65 ust. 1 (wolność pracy), art. 66 ust. 1 (prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy) oraz art. 66 ust. 2 (prawo do wypoczynku).”
[10]Artykuł 40 Konstytucji RP: „Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych”.
[11]Protokół 6 sporządzony w Strasburgu 28.4.1983 r., ratyfikowany przez Polskę (Dz. U. z roku 2001, Nr 23, poz. 266), stanowi w art. 1 że: „Znosi się karę śmierci. Nikt nie może być skazany na taką karę ani nie może nastąpić jej wykonanie”. Protokół 6 przewiduje dopuszczalność stosowania kary śmierci za czyny popełnione podczas wojny lub w okresie bezpośredniego zagrożenia wojną (art. 2). 3.5.2002 r. w Wilnie został sporządzony Protokół 13 do ww. konwencji, bezwzględnie znoszący karę śmierci, także w przypadku sprawców zbrodni wojennych. Do tej pory protokół podpisało 41 spośród 45 państw będących członkami Rady Europy (oprócz Armenii, Azerbejdżanu, Rosji i Turcji).
[12]Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych otwarty do podpisu w Nowym Jorku dnia 16 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r. nr 38, poz. 167).
[13]Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Rzym, 4 listopada 1950