Czy właściciel może naruszyć mir domowy?

Lipiec 25, 2011

Wiele kontrowersji i dyskusji wzbudza postanowienie Sądu Najwyższego z 21 lipca 2011 r. Postanowienie dotyczyło pytania zadanego przez Sąd Rejonowy, który w powołaniu na przepisy uprawniające do przekazania zagadnienia wymagającego zasadniczej wykładni ustawy zwrócił się do Sądu Najwyższego z następującym problemem:

„Czy sprawca przestępstwa określonego w art. 193 k.k. może być właścicielem mieszkania, do którego się wdziera albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza”

Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały ze względu na niespełnienie warunków koniecznych do wystąpienia z pytaniem prawnym, mimo to zajął stanowisko dotyczące ww. przepisu.

W konkluzji postanowienia możemy przeczytać:

„sprawcą przestępstwa naruszenia miru domowego w rozumieniu art. 193 k.k. może być także właściciel domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu”

Kontrowersje wzbudza przede wszystkim ingerencja prawa karnego w stosunki cywilnoprawne i uzasadnienie powyższego ochroną prawa do prywatności. Z jednej strony pojawiają się głosy, które zalecają pozostawienie tej kwestii drodze cywilnoprawnej i ograniczenie art. 193 k.k. tylko do ochrony prawa własności z drugiej wskazuje się na konieczności ochrony prawa do prywatności i przedkładania jej nawet nad prawo własności, które jak wskazuje się w postanowieniu nie ma charakteru absolutnego.

Co zatem wynika dla nas z ww. postanowienia Sądu Najwyższego?

1. Cudzym mieszkaniem jest miejsce, do którego zamieszkujący ma w danej chwili większe uprawnienia niż wdzierający się. Uprawnienia wynikają z prawa użytkowania, dzierżawy, dożywocia i umowy najmu. Dla przykładu: gdy wynajmujący każe właścicielowi nieruchomości natychmiast opuścić pomieszczenie to nie zastosowanie się do polecenia może być objęte ściganiem na podstawie art. 193 k.k.

2. Jaka jest granica i z czego wynika prawo do prywatności, którego ochrona została potraktowana jako priorytetowa? Prawo do prywatności wynika z faktu samego zamieszkiwania, posiadania i może nie mieć nic wspólnego z prawem własności.

3. Bardzo ważne: prawo do prywatności osób zamieszkujących bez żadnego tytułu prawnego podlega niemalże takiej samej ochronie jak prawo osób mieszkających na podstawie praw obligacyjnych i rzeczowych.

Przypomnijmy tylko, że za wdzieranie się do cudzego domu, mieszkania, pomieszczenia albo ogrodzonego teremu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego się nie opuszcza grozi grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. 

Co zatem może zrobić przeciętny właściciel, który zwiedziony brzmieniem przepisu naruszył mir domowy użytkownika?

Najrozsądniejszym wyjściem będzie skorzystanie z instytucji błędu co do oceny prawnej czynu wskazanej przez art. 30 k.k. Usprawiedliwiony bowiem błąd co do prawa wyłącza winę i odpowiedzialność karną. Instytucja ta jest wyjątkiem od znanej już w starożytnych systemach prawnych zasady – ignorantia iuris nocet.  W takiej sytuacji warto zwrócić się o pomoc do adwokata, który nakreśli linię obrony.

Postanowienie możecie Państwo pobrać tutaj. 

Reklamy